S

S

MA

Planeta Dźwięku

Premium Sound

Polpak

piątek, 23 września 2016

Pathos Converto Evo i Pathos Ampli D: przedwzmacniacz i DAC oraz cyfrowa końcówka mocy - zapowiedź testu

Dziś miałem zapowiedzieć kontynuację zapowiedzi słuchawkowych. Planowałem zaanonsować Pathos Converto Evo (zobacz TUTAJ), czyli wzmacniacz słuchawkowy/DAC/przedwzmacniacz liniowy z kartą Wi-Fi, ale wyszło trochę inaczej. Albowiem w podczas wizyty w gdańskim salonie Premium Sound okazało się, że ów wzmacniaczo-DAC może być zestawiony z firmową końcówką mocy Pathos Ampli D (zobacz TUTAJ) pracującej w klasie D (cyfrowej) o mocy 2 x 70 W przy 8 Ω i 2 x 130 W przy 4 Ω. W taki sposób otrzymuje się pełnoprawny system hi-fi o pierwszorzędnych parametrach i doskonałej funkcjonalności. Dlatego dzisiaj zamiast jednego urządzenia, zapowiadam dwa. Są pięknie wykonane - zamknięte w aluminiowych obudowach, mają ciekawy system wyświetlaczy, zaś zdalne sterowanie dokonywane jest za pomocą smartfonu lub tabletu (Android lub iOS).

Jak wiadomo, Pathos to włoska firma od lat specjalizująca się w konstruowaniu bardzo wyszukanych i oryginalnych urządzeń high-fidelity. Dodam jeszcze, że od pół roku jestem szczęśliwym posiadaczem wzmacniacza hybrydowego Pathos Classic One MKIII (czytaj TUTAJ) i wciąż jestem nim zachwycony.

Zapraszam do lektury testu za kilkanaście dni, czyli już w październiku.











Zrzut ekranu iPhone 6S; przed uruchomieniem Pathos Converto Evo należy pobrać na smartfon lub tablet aplikację do sterowania - cały proces pobierania, instalacji i łączenia z urządzeniem trwa jakieś 30 sekund i jest dziecinnie prosty

czwartek, 22 września 2016

Wzmacniacz słuchawkowy Trilogy 931 - zapowiedź testu

Tym razem zapowiadam test urządzenia nie premierowego, aczkolwiek jeszcze stosunkowo nowego. To brytyjski wzmacniacz słuchawkowy Trilogy 931 (zobacz TUTAJ) wprowadzony na rynek wiosną 2015 roku. Jest "mniejszym bratem" bardzo zaawansowanego słuchawkowca Trilogy 933.

Nie ukrywam, że lubię urządzenia skonstruowane przez Nica Poulsona, który oprócz firmy Trilogy Audio równolegle prowadzi ISOL-8. Zaś sprzęty Trilogy Audio i ISOL-8 wielokrotnie gościły na stronach Stereo i Kolorowo. Przeprowadzałem też wywiad (via mail) z panem Poulsonem na potrzeby "Warsztatów prądowych ISOL-8" (czytaj TUTAJ), a potem poznaliśmy się osobiście podczas listopadowego Audio Video Show 2015 w Warszawie. Przemiły facet o olbrzymiej wiedzy.

Ale wracając do przedmiotu zapowiedzi, czyli wzmacniacza Trilogy 931. Jak widać na zdjęciach, wykonany jest solidnie i wielce estetycznie. Może nie reprezentuje koronkowego designu, ale jest przyzwoity i na pewno użytkowy.

Póki co przyłączyłem do gniazda słuchawkowego 931 słuchawki magnetoplanerne HiFiMan HE-560. Do gniazd analogowych wzmacniacza przewodami Ortofon Reference 7NX-705 doprowadziłem sygnał pochodzący z DACa ADL Stratos by Furutech, a do niego sygnał cyfrowy z komputera. Niech Trilogy powygrzewa się z kilkanaście dobrych godzin, potem zabiorę się za odsłuchy. Zapraszam do lektury testu za kilkanaście dni.

Dane techniczne
Moc wyjściowa: 800 mW/60 Ω, 200 mW/300 Ω
Impedancja wyjściowa: 10 Ω
Impedancja wejściowa: 50 kΩ
Wzmocnienie (max): 18 dB
Pasmo przenoszenia: 20 - 20 000 Hz (+/- 0,5 dB)
Zniekształcenia: 0,05 %
Odstęp sygnał/szum: 85 dB
Pobór mocy: 16 W
Wymiary (W/S/G): 5/14/24,4 cm
Masa: 1,65 kg








środa, 21 września 2016

Przewody Ortofon Reference: głośnikowe SPK-400 i interkonekty 7NX-705



Wstęp
Niedawno opisywałem kilka sprzętów duńskiej firmy Ortofon. Najpierw były to dwie wkładki gramofonowe typu MC Ortofon Quintet Blue i Quintet Bronze (czytaj test TUTAJ), potem transformator MC Ortofon ST-7 (czytaj TUTAJ). Sprzęty te wróciły już do ich polskiego dystrybutora - firmy Mediam z Krakowa. Zaś do mnie pod koniec sierpnia przyjechały kolejne przedmioty Ortofon. Tym razem były to przewody audio. Tak, Ortofon to nie tylko uznany producent wkładek gramofonowych i rozmaitych winylowych akcesoriów. To także renomowany wytwórca kabli audio (zobacz TUTAJ), przy czym przewody są produkowane przez japoński oddział Ortofona, a nie duński.

Ortofon oferuje trzy gatunki przewodów: interkonekty, kable głośnikowe oraz kable do ramion i wkładek gramofonowych. Interkonekty to srebrne Reference 905 Silver oraz miedziane 7NX-705, 6NX-605 i 5NX-505. Nietrudno domyślić się, że początkowa cyfra symbolu (5, 6 lub 7) oznacza czystość miedzi: 5N, 6N lub 7N. Kable głośnikowe to miedzianie serii Reference: SPK-50, SPK-100, SPK-200, SPK-400 (bi-wirowa wersja SPK-200) oraz srebrne SPK-3100 Silver i SPK-3900Q Silver.

Do mnie dojechały: przewód głośnikowy Ortofon Reference SPK-400 (zobacz TUTAJ) ze złączami typu banan (banany 1x2 i 2x2) o długości 2 x 2,5 m, a także inerkonekty Ortofon Reference 7NX-705 RCA (zobacz TUTAJ) o długości 1 m. 

Wrażenia ogólne i budowa
Myślę, że warto w tym miejscu wspomóc się firmowym prospektem kabli Ortofon, albowiem informacje tam dostępne wyczerpują w zasadzie sprawę budowy i konstrukcji przewodów. Tak Mediam opisuje tytułowe przewody na swojej stronie:
 "Ortofon Reference SPK-400 jest kablem  głośnikowym o bardzo dobrej rozdzielczości i zdolności reprodukcji najdrobniejszych detali muzycznych. Wyjątkowa dokładność i rozdzielczość dźwięku nie jest okupiona wyostrzeniem sybilantów i zbytnią natarczywością dźwięku. SPK 400 jest wykonany z  czterech rozdzielonych przewodów  z doskonałej  posrebrzanej beztlenowej miedzi o bardzo dużej czystości OFC, PCOCC i OFC.  Kabel ten jest zoptymalizowany zarówno dla bi-wiringu we wszystkich konfiguracjach jak i do łączenia normalnego zwiększając tym samym powierzchnię przewodnika. Każdy przewód jest wykonany z 125 rdzeni o różnych przekrojach. Wszystkie cztery przewody są otoczone wysokiej gęstości ekranem w celu wyeliminowania wszelkich zewnętrznych zakłóceń.

Interkonekty Ortofon Reference 7NX-705 RCA prezentują dynamiczny dźwięk o wyjątkowej jakości i rozdzielczości tonalnej. Czerwony kolor jest jedyną rzeczą, która sprawia, że 7NX-705 jest widoczny w systemie. Dźwięk 7NX-705 jest neutralny i precyzyjny, z dokładnym i kontrolowanym  basem. Wokale są czyste, czytelne i perfekcyjnie umiejscowione w przestrzeni. Przy produkcji jego  używa się  tej samej technologii jak we wzorcowym interkonekcie Ortofona, 7NX-X1. Kabel 7NX-705 będąc arcydziełem, wykonany został z miedzi o czystości 7N (99,99999 %) i 4 przewodów OFC. Posiada pozłacane złącza XLR lub rodowane terminale RCA. Zaciski te są tak zaprojektowane, aby nie stykały się ze sobą nawet w ciasnej przestrzeni z tyłu wzmacniacza."

Od siebie dodam, że przewody Ortofon wykonane są typowo po japońsku, czyli są perfekcyjnie skonstruowane, bardzo estetycznie wyprodukowane, z niebywałą dbałością o cyzelunek, doskonale spasowane, etc. Mają solidne, wręcz referencyjne wtyki. Przypominają w tym wszystkim najdroższe produkcje innych japońskich firm kablarskich jak Acrolink, Oyaide, Harmonix, czy Furutech. Niewykluczone, że są one wykonywane na zamówienie dla Ortofon w jednym z wymienionych przedsiębiorstw, co nie byłoby ujmą, a wręcz przeciwnie – nobilitacją.

Trzeba przyznać, iż głośnikowce są sprytnie skonstruowane. Każdy z kabli zawiera po cztery żyły, czyli razem jest ich osiem. Cztery żyły każdego przewodu od strony podłączenia do terminali głośnikowych zakończone są wtykami bananowymi, które wpina się do czterech gniazd. Warunkiem więc dla SPK-400 jest fakt, że kolumna głośnikowa ma cztery terminale przyłączeniowe. Z drugiej strony (tej od strony wzmacniacza) każda z dwóch żył (osobno - i +) połączone są wspólnie w jeden wtyk bananowy. Innymi słowy, dwa przewody SPK-400 z jednej strony mają osiem, a z drugiej cztery wtyki bananowe. Czyli jest to niejako tzw. bi-wiring.

Wartym podkreślenia jest fakt, iż przewody Ortofon nie kosztują majątku. Głośnikowe Reference SPK-400 to koszt 387 PLN za m/b., a interkonekty Reference 7X7-705 RCA to 2 903 PLN, co w audio jest kwotą stosunkowo umiarkowaną.

Parametry techniczne
Interkonekty Reference 7XN-705 RCA
Rozmiar przewodników: 2 x 2.0 mm2
Materiał przewodników: 7N OFC
Szczegóły konstrukcji przewodów: 1/0.8, 7/0.322/0.18, 18/0.18 i 61/0.1
Terminale: RCA – platerowane rodem
DC rezystancja: 9.4 Ω/m
Pojemność: 448 pF/m
Ekran: 16/10/0.1 mm
Izolacja: polietylen, PVC
Średnica kabla: 9.4 mm
Terminal RCA średnica: 13.5 mm
Długość kabla: 1.0 m

Głośnikowe Reference SPK-400
Rozmiar przewodów:  4 x 2.9 mm²
Materiał przewodów: Ag p-Cu, OFC, PCOCC
Szczegóły konstrukcji przewodów:  7/0.26/4, 2/0.12/45 i 7/0.26
Średnica zewnętrzna kabla: φ 13,5mm
Rezystancja DC: mniej niż 3,0 Ω/km
Rezystancja ekranu DC: AC 500 V/1 min
Konstrukcja ekranu: 16/10/0.1
Izolacja: polietylen


Bardzo solidne wykonanie "Made in Japan"


Z jednej strony dwa wtyki bananowe (obejmujące dwie żyły), z drugiej - cztery; quasi bi-wiring

Wtyki bananowe z mechanizmem rozprężania końcówek

Oznaczenia na przewodzie głośnikowym


Przewody głośnikowe Reference SPK-400 gotowe do wpięcia do kolumn Triangle Esprit Antal EZ


Hologram certyfikujący oryginalność

Estetyczne opakowanie


Pierwszorzędna japońska produkcja

Rodowane konektory



Więcej niż solidne wtyki RCA; mają regulowany mechanizm dociskowy

7NX-705 zamontowane we wzmacniaczu słuchawkowym Musical Fidelity MX-HPA

Te same przewody we wzmacniaczu słuchawkowym Trilogy 931


Wrażenia dźwiękowe - przewody głośnikowe
Wpływ Reference SPK-400  na dźwięk jest bezdyskusyjny – zdecydowanie więcej niż kosmetyczny, wprost zauważalny. Przewody zapewniają przede wszystkim pierwszorzędną dźwięczność i sporą przestrzeń, a następnie doskonałą analityczność, oddech i swobodę brzmienia. Ortofon niejako „otwierają” dźwięk na zewnątrz i do środka, wszerz i wzdłuż. Dodają wigoru i szybkości, dopełniają i dociążają substancję dźwiękową. Zapewniają zgodność tonalną, dbają o jej energię i witalność.

Trzeba zauważyć, iż przewody są całkowicie transparentne, ujawniają dźwięk w skali makro i mikro, od siebie nic nie dodając. Nie filtrują, nie modelują brzmienia, lecz eksponują go w najlepszy z możliwych sposób. Co ważne, niskie tony są bardzo sugestywne, energiczne i rozbudowane, a równolegle prężne i szybkie. Punktualne i dobrze prowadzone. Motoryczne. Ekspansja i dynamika basów stoi na wysokim poziomie, przewody Ortofona nie wahają się odkrywać i najniższych rejonów basów. Ta swoboda dynamiczna jest niewątpliwym atutem, ale czasem może być kłopotliwa, np. przy ciemniej grających kolumnach lub wzmacniaczach lampowych o zbyt słodkiej barwie.

Sporą zaletą duńskich przewodów jest fakt, iż całość dźwięku jest świetnie uporządkowana, poszczególne tony są wyraźnie odseparowane, brzmienie jest czytelne, czyste i aż do bólu wyraźne. Jest to brzmienie neutralne i naturalne. Dokończone i wycyzelowane.

Wrażenia dźwiękowe - interkonekty
Przewody 7NX-705 stawiają przede wszystkim, podobnie jak Reference SPK-400, na klarowność i otwartość dźwięku, jego kompletny wymiar i substancję, jak i symetryczną konstrukcję przestrzenną. To uwalnianie energii, ujawnianie potencjału brzmienia. Dzięki ich (kabli) obecności w systemie łatwiej usłyszeć więcej niuansów, bo tło jest czystsze i głębsze, wręcz nieomal czarne. Zaś na takim tle detale są dodatkowo lepiej widoczne, słyszalne. Odciskają się wyraźnie, a przez to są istnieją prawdziwiej i dokładniej.

Dużym atutem duńskich łączówek jest umiejętność rozdzielania od siebie poszczególnych dźwięków, ich segregacji, systematyzacji i porządkowania. Takie zjawisko nazywa się zaawansowaną selektywnością i rozdzielczością, która zmierza wprost w regiony high-fidelity. Tu dźwięk jest czysty, transparentny i niezakłócony, a równolegle kolorowy i precyzyjny. Jednocześnie brak w brzmieniu jakiejkolwiek mechaniczności, czy zbytniej higieniczności – w ich miejsce pojawia się integralność i emocjonalność wsparte naturalną muzykalnością oraz neutralną ekspresją.

Co istotne, Ortofon nie wyostrzają wad, czy niedociągnięć nagrań, brzmienie nie staje się zbyt angażujące aż do momentu, w którym ma do czynienia z czymś naprawdę krytycznym – zbyt obfitymi basami albo drastycznie rozjaśnionym brzmieniem. (Uwaga ta dotyczy również przewodów głośnikowych SPK-400). Dzięki temu odsłuchy zawsze są przyjemne w odbiorze – bezpośrednie, ale plastyczne; wyraźne, ale nie krzykliwe. Harmonijne i konsonansowe. Pierwszorzędnie wyważone.

Konkluzja
Przewody Ortofon Reference to optymalny wybór (doskonałe wykonanie, precyzyjne i plastyczne brzmienie), a ceny umiarkowane. Mają bezdyskusyjnie dobry wpływ na dźwięk systemu audio-stereo. Polecam, bo to kable warte bliższej znajomości. Mogą "pobić" wiele innych konkurentów - i to nawet tych z bardzo renomowanym kablowym logo.

Ortofon Reference SPK-400 cena w Polsce - 387 PLN m/b,  Ortofon Reference 7X7-705 RCA - 2 903 PLN.

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Pathos Classic One MKIII (test TU), Audia Flight FL Three S (test TU), Cayin CS-55 A (test TU), Eryk S. Concept Superior oraz Dayens Ecstasy III (test TU).
Kolumny: Eryk S. Concept Superioro (test TU), Triangle Esprit Antal EZ (test TU), Pylon Diamond 28 (test TU), Studio 16 Hertz Canto One New (test TU), Xavian Pearl, Taga Harmony TAV-616F i Guru Audio Junior (test TU).
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO
 i NuForce Air DAC (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro, Acer Aspire ES13 i Dell Latitude E6440.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon z wkładką Ortofon 2M Black (test 
TU) i Pioneer PLX-1000 z Ortofon Quintet Bronze (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: iFi iPhono2 (test TU
), ADL Stratus by Furutech, Primare R32 (test TU) i Musical Fidelity MX-VYNL (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Yamaha T-550 i Sansui TU-5900.
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1.
Minisystem: Pioneer P1-K (test 
TU).
Słuchawki: RHA MA750 (test 
TU), Final Audio Design Adagio V (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), HiFiMan HE-560, Blue Mo-Fi i AKG K545 (test TU).
Wzmacniacze słuchawkowe: Cayin C5 DAC (test 
TU), Eryk S. Concept Superior, Musical Fidelity MX-HPA, Trilogy 931, S.M.S.L. sAp-8 i iFi iCAN SE.
Okablowanie: Przewody głośnikowe Cardas 101 Speaker (test 
TU) i Melodika Brown Sugar BSC 2450 (test TU). Seria XLO UltraPLUS. Pełne okablowanie AirTech seria Evo oraz Perkune Audiophile Cables.
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.



wtorek, 20 września 2016

ADL by Furutech Stratos: DAC, przedwzmacniacz, przedwzmacniacz gramofonowy oraz wzmacniacz słuchawkowy - zapowiedź testu

Nieczęsto zdarza się zapowiadać test aż tak wielofunkcyjnego urządzenia jakim jest premierowy ADL by Furutech Stratos (zobacz TUTAJ). To niezależny przedwzmacniacz liniowy, przedwzmacniacz gramofonowy (dla wkładek MM i MC), wzmacniacz słuchawkowy, a także rozbudowany przetwornik cyfrowo-analogowy PCM i DSD akceptujący sygnały PCM do 32 bit/384 kHz oraz pliki DSD 1 bit/2,8, 5,6 i 11,2 M. DAC oparty jest na referencyjnych kościach ESS ES9018K2M SABRE32, zaś kontroler USB to VIA VT1736. Z kolei wzmacniacze operacyjne w sekcjach Line, ADC i DAC to NJM5532 OP-Amp. Całość układu zmontowana jest w torze symetrycznym.

Kilka cech produktu (ze strony polskiego dystrybutora MIP S.J.):
  • Przetwornik cyfrowo-analogowy klasy Hi-End ESS ES9018K2M SABRE32 Reference Stereo DAC wspierający formaty 32 bit/384 kHz i DSD (2.8M/5.6M/11,2 M). Układ Sabre-2M jest najwyższej klasy przetwornikiem 32 bit, dwukanałowym zaprojektowanym dla przedwzmacniaczy audio, odbiorników A/V oraz profesjonalnych aplikacji takich jak systemy nagraniowe, miksery oraz cyfrowe systemy studyjne. Układ został wyposażony w wiele patentów ESS m.in. 32 bit Hyperstream™ DAC oraz eliminator jitteru, co zapewnia niedoścignione parametry.
  • Kontroler USB VIA VT1736 wspierający częstotliwości próbkowania: 44.1/48/88.2/96/176.4/192 kHz
  • Obsługa ASIO (Windows); Plug’n Play (MAC)
  • Potężny wzmacniacz słuchawkowy oparty o układ TI TPA6120A2. Napędza słuchawki od 16 do 600 Ω przy zachowaniu dynamiki >120 dB
  • Wsparcie plików DSD (2.8M, 5.6M i 11,2M) poprzez USB 2.0
  • Wejście optyczne S/PDIF: jeśli odpowiednia częstotliwość próbkowania nie może być zmieniona po stronie źródła, użytkownik zostanie powiadomiony diodą LED (częstotliwość próbkowania do 24 bit/192 kHz)
  • Wyjście optyczne S/PDIF (tylko przy wykorzystaniu USB, jako źródło sygnału) 24 bit/192 kHz (max)
  • Wzmacniacze operacyjne w sekcjach Line , ADC i DAC: NJM5532 OP Amp
  • Konwerter analogowo-cyfrowy: STRATOS został wyposażony w wysokiej jakości układ CS5340 dla wysokiej rozdzielczości nagrań z użyciem analogowych wejść, włącznie z phono, radio AM/FM lub innymi sygnałami analogowymi
  • Wygodna obsługa sygnału- przełącznik tłumienia nagrywania daje możliwość dostosowania sygnału wejściowego do urządzenia (0 dB, 6 dB lub 12 dB – funkcja informowania za pomocą diody RecAtt/db, gdy poziom sygnału wejściowego uniemożliwia poprawne działanie
  • Przedwzmacniacz gramofonowy: STRATOS został wyposażony w equalizer dźwięku gramofonowego do zapisu cennych płyt winylowych. Przełącznik pomiędzy gramofonami elektromagnetycznymi (MM), magnetoelektrycznymi (MC) i wejściem liniowym
  • Podwójny zewnętrzne źródło zasilania:
  • - zasilanie 1: 5 V DC z portu USB zasilające jedynie odbiornik USB i wyjście optyczne
  • - zasilanie 2: Zewnętrzny zasilacz impulsowy 15 V / DC 800 mA / 12 W dostarcza mocy potrzebnej do otrzymania wysokiej jakości sygnału.
  • Najwyższej jakości komponenty: STRATOS w swojej konstrukcji posiada wysokiej klasy wzmacniacz oparty o przemyślany obwód sekcji analogowej
  • Konfekcja klasy Hi-End: Do budowy urządzenia wykorzystywane są pozłacane złącza RCA izolowane teflonem. Całość wieńczy obudowa z najwyższej jakości aluminium oraz wykończona maszynowo gałka potencjometru głośności.
Zapraszam do lektury testu za kilkanaście dni.












sobota, 17 września 2016

Wzmacniacz słuchawkowy Musical Fidelity MX-HPA



Wstęp
Brytyjskie przedsiębiorstwo z Middlesex - Musical Fidelity, ma wieloletnie doświadczenie budowy wzmacniaczy słuchawkowych. Jej szef, Anthony Michaelson, nieomal od początku istnienia firmy, czyli od 1982 roku, konstruuje takie urządzenia. Pierwszym historycznie wzmacniaczem z logo Musical Fidelity był X-CAN – powstał we wczesnych latach 90-tych XX wieku i od razu zdobył dużą popularność. Ze względu na obły kształt pieszczotliwie zwany był prosiaczkiem. Zresztą wówczas powstała cała seria analogicznych urządzeń: były to DAC X-DAC, bufor lampowy X-10D, zasilacz X-PSU i przedwzmacniacz gramofonowy X-LP. Potem kolejno powstawały następne wersje wzmacniaczy słuchawkowych: Musical Fidelity X-CAN v.2, X-CAN v.3 (kultowe urządzenie – miałem przez dłuższy czas) i X-CAN v.8 (to już rok 2008). Później wprowadzono V-CAN i V-CAN II (już wycofane z oferty), a następnie M1-HPA. Obecnie w ofercie znajdują się wspomniany wzmacniacz słuchawkowy M1-HPA (wprowadzony w 2012 roku), nowe budżetowe V-90-BHA i V90-HPA, a także najnowszy tytułowy MX-HPA (zobacz całą ofertę wzmacniaczy słuchawkowych TUTAJ). Uff, trochę tego jest. Musical Fidelity, jak widać, jest prawdziwym potentatem słuchawkowym. Ma w tej kwestii spore doświadczenie, background i know-how.

Gwoli ścisłości. Wcześniej opisywałem przetwornik cyfrowo-analogowy Musical Fidelity MX-DAC (czytaj TUTAJ) oraz przedwzmacniacz gramofonowy Musical Fidelity MX-VYNL (czytaj TUTAJ), czyli niniejszy test wzmacniacza Musical Fidelity MX-HPA wyczerpuje serię MX. Dodam jeszcze, że phono-stage MX-VYNL pozostał u mnie na stałe (zobacz TUTAJ).

Wrażenia ogólne i budowa
Rozmiar i wykonanie obudowy MX-HPA są identyczne jak w pozostałych elementów serii. To super sztywna, aluminiowa obudowa, wykonana z metalu do zastosowań militarnych. Jeśli chodzi o design, co tu dużo pisać? Urządzenie prezentuje się wyjątkowo modnie i urodnie. Jest naprawdę estetyczne – na pewno będzie ozdobą szafki audiofila.

Wzmacniacz zapakowany jest w solidny, biały karton, opatrzony charakterystycznym logo Musical Fidelity, czyli nazwą firmy wpisaną w dwie poziome niebieskie linie. Wewnątrz pudła, pośród białej, gąbkowej formy, bezpiecznie i wygodnie spoczywa MX-HPA. Tuż obok, w osobnej piankowej przegródce, znajduje się przewód sieciowy. Jak można przeczytać na obudowie, sprzęt został zaprojektowany w Wielkiej Brytanii, a wyprodukowany w fabryce Musical Fidelity na Tajwanie.

Na froncie dominuje duże, aluminiowe pokrętło (identyczne jak w MX-VYNL) pokrętła głośności umieszczone po prawej stronie. Po lewej umieszczono trzy hebelkowe przełączniki – pierwszy o lewej to włącznik sieciowy, drugi – selektor wejścia (RCA vs. XLR), a trzeci – regulator wzmocnienia (Gain Low lub Gain High). Bezpośrednio nad włącznikiem sieciowym zamontowano dwie diody – pomarańczową i niebieską. Pomarańczowa świeci w trybie uśpienia, a niebieska w trybie aktywnym. Na środku panelu frontowego znajdują się dwa gniazda słuchawkowe 6,3 mm. To gniazda hybrydowe firmy Neutrik serii Combo A z segmentu PRO. Są to gniazda jednocześnie dla wtyków jack i 3-PIN XLR (zobacz TUTAJ). Dostarczają równoległy sygnał tzn. można używać naraz dwie pary słuchawek. Duży atut i plus.

Z tyłu znajdują się dwie pary analogowych gniazd wejściowych: RCA i XLR. Są one wysokiej jakości. Brak wejść cyfrowych. MX-HPA jest wyłącznie wzmacniaczem słuchawkowym i niczym więcej (dla osób potrzebujących przetwornik cyfrowo-analogowy Musical Fidelity oferuje MX-DAC). Na tylnym panelu umieszczono także gniazdo sieciowe IEC – całe szczęście, że w tym przypadku zrezygnowano z zewnętrznego zasilacza impulsowego (w MX-DAC i MX-VYNL zastosowano zasilacze impulsowe). 

Jak można przeczytać na firmowej stronie: „MX-HPA zbudowany został w zbalansowanej klasie A. Charakteryzuje się doskonałymi parametrami dźwięku: zniekształceniami na poziomie 0.005 %, stosunkiem sygnału do szumu lepszym od większości przetworników DAC na rynku - 120 dB oraz ciągłą mocą na poziomie bliskim 2 W z możliwością chwilowego obciążenia nawet do 10 W. MX-HPA posiada dwa tryby wzmocnienia: LOW dla słuchawek o impedancji niższej niż 200 Ohm oraz HIGH, kiedy poziom impedancji przekracza tę wartość.”

Dane techniczne
Wzmacniacz w klasie A
Moc ciągła (RMS) 1.8 W
Stosunek sygnał/szum 120 dB
Zniekształcenia THD 0.005 %
Pasmo przenoszenia 10 – 20 000 Hz
Napięcie wyjściowe 19 V RMS
Impedancja wejściowa 50 000 Ohm
Wzmocnienie LO: 18 dB (8 x), HI: 24 dB (15 x)
(pozycja LOW przeznaczona dla słuchawek do 200 Ohm, słuchawki o wyższej impedancji należy wzmacniać trybem HIGH)
Zasilacz 90 – 250 V AC 50 – 60 Hz
Zużycie prądu maks. 15 W
Wymiary 5.3 x 22 x 24 cm (W x S x G)
Masa 2.2 kg


Piękny design, nienaganne wykonanie

Na froncie dominuje pokrętło głośności oraz dwa gniazda słuchawkowe Neutrik Combo A

Słuchawkowe gniazdo hybrydowe Neutrik Combo A (zdjęcie ze strony Neutrik)


Trzy przełączniki hebelkowe

Pokrętło głośności


Tył: dwie pary wejść analogowych RCA i XLR oraz gniazdo sieciowe IEC


Słuchawki magnetoplanarne HiFiMan HE-560 to doskonałe towarzystwo dla MX-HPA


Słuchawki Blue Mo-Fi


Musical Fidelity MX-HPA stoi na przedwzmacniaczu gramofonowym MX-VYNL 



Wrażenia dźwiękowe
Wykorzystywałem przede wszystkim trzy pary słuchawek: magnetoplanarne HiFiMan HE-560 i Oppo PM-3 oraz dynamiczne Final Audio Design Pandora Hope VI. Sporadycznie także Blue Mo-Fi oraz AKG K545. Wzmacniacze porównawcze to: Eryk S. Concept Superior, iFi iCAN SE oraz Hegel H160. Dokładna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego testu.

Dziś, w czasach znacznej akceleracji popularności słuchawek, za ich konstruowanie wzięła się cała rzesza firm. Tych znanych, mniej znanych i w ogóle nieznanych (Kilka przykładów – słuchawki produkują: kablarskie AudioQuest, głośnikowe KEF, czy Sonus Faber, gramofonowy Pro-Ject lub smartfonowo-telewizorowy Samsung). Podobnie rzecz ma się z wzmacniaczami słuchawkowymi. Efekty tych eksperymentów i konstrukcji bywają, oględnie mówiąc, dość różne. Ale nie w przypadku Musical Fidelity (nie znam jeszcze zbyt dobrze firmowych słuchawek). Mówiąc krótko, Musical Fidelity zna się na budowaniu wzmacniaczy słuchawkowych jak mało kto i robi to znakomicie. Nie inaczej jest w wypadku MX-HPA. 

Po włączeniu urządzenia i nałożeniu słuchawek na uszy od razu słychać, że ma się do czynienia z bardzo rzetelnym, a nawet wybitnym, słuchawkowcem. Wylewa się zeń zaawansowany dźwięk o pięknym charakterze – muzykalnym i równolegle precyzyjnym, a nie zawsze przecież te dwie cechy idą w parze. Musical Fidelity oferuje przyjemną miękkość i plastyczność, swobodę i oddech, rozmach i substancję. Dominują ciepłe, gładkie, organiczne barwy, ale stoją one w pełnej harmonii z wyszukaną detalicznością, zaś emocje korelują z głębią i nasyceniem tonalnym. Panuje symbioza pomiędzy przejrzystością, energią dźwięku, a jego masą i ciężarem. Wzmacniacz każdy dźwięk cyzeluje, obrabia ze starannością – rozkłada go precyzyjnie, dostarcza do uszu równomiernie i komunikatywne. Nic w brzmieniu nie ciąży, nie uwiera. Przekaz jest lekki, napowietrzony, a jednocześnie mocny.

Można napisać, że brytyjskie urządzenie dysponuje gęstym, żywym dźwiękiem, dobrze osadzonym w niskich tonach. Z kolei bas jest szeroki, kapitalnie rozciągnięty, ale też lekko pogrubiony i zaokrąglony, w stałej łączności z niższą średnicą, co zapewnia optymalny atak, wypełnienie , swobodę i pewność siebie. Natomiast średnica jest …neutralna. Owszem, jest obfita i gęsta, ale nie jest ani przepełniona, ani odchudzona. Nie krzyczy, lecz również nie jest oddalona. Jest po prostu doskonale proporcjonalna. Soprany dostarczają sporą dawkę rozdzielczości, to istne bogactwo niuansów i smaczków. Faktury i tekstury tonów są słyszalne i widoczne. Wzmacniacz bez problemu pokazuje nawet rozbudowaną orkiestrę symfoniczną - rozkłada całość na czynniki pierwsze. Wysokie mają nie tylko siłę, ale też szybkość i zróżnicowanie. Ujawniają zarówno bliskie, jak dalekie dźwięki. Pokazują te ukryte, zatajają te nachalne. Nie męczą, ale angażują. Dopełnieniem zaawansowanego stylu brzmienia MX-HPA jest wyborna przestrzeń, a także referencyjna wręcz panorama stereo. Zjawiska przestrzenne są wysoce precyzyjne i dokładnie określone. Panuje pełen porządek.

Słowo o doborze słuchawek do MX-HPA. Pisząc krótko, im wyższej klasy, tym ostatecznie lepiej dla dźwięku. W moim przypadku (używałem pięć par, patrz początek rozdziału) pierwsze miejsce (całkowicie bezdyskusyjne) na podium zajęły magnetostatyczne HiFiMan HE-560. Dostarczyły wspaniałą precyzję dźwięku, piękną barwę, dużo energii, jak i nasycenie oraz różnorodność dźwięku. Takie zestawienie przyniosło dopełnienie, lekkość i dotykalność brzmienia. Zapewniło bezpośredni kontakt z wykonawcami, doskonałą przestrzeń, magię dźwięku (niebawem dokładniej opiszę HE-560). Drugie miejsce zajęły także magnetostatyczne Oppo PM-3, ale dzielił je dość spory dystans od HE-560. Tu brzmienie nie miało tyle nasycenia i żaru, co w przypadku HiFiMan, ale nadal było atrakcyjne i proporcjonalne. Dobrze wyważone. Pozostałe słuchawki zajęły miejsce trzecie. Final Audio Design Pandora Hope VI ze swoją ultraniską impedancją 8 Ohm są trudnym partnerem dla mocnych wzmacniaczy stacjonarnych, zaś Blue Mo-Fi adresowane są przede wszystkim do smartfonów, podobnie jak AKG K545, nie ma więc co o nich pisać. 

Należy podkreślić, iż Musical Fidelity MX-HPA optymalnie gra ze słuchawkami stricte audiofilskimi. Widziałbym dla nich takich towarzyszy jak prawie wszystkie HiFiMan i Audeze, Oppo PM-1, Sennheiser HD650, HD700 i HD800, czy Beyerdyamic DT880, T70, T90 i T1.

Konkluzja
Musical Fidelity MX-HPA to wyłącznie wzmacniacz słuchawkowy. Bez DACa, bez zdalnego sterowania, bez Bluetooth, etc. Konstruktorzy skupili się wyłącznie na torze słuchawkowym i chwała im za to. W rezultacie MX-HPA to wzmacniacz pracujący w klasie A, wyposażony w pełni symetryczny tor oraz solidne zasilanie. Dostępne są dwa hybrydowe wejścia słuchawkowe (równolegle dla jack 6,3 mm i 3-PIN XLR).

Wzmacniacz zapewnia zaawansowany dźwięk o pięknej naturze – muzykalnej i równolegle precyzyjnej (a nie zawsze przecież te dwie cechy idą parze). Musical Fidelity oferuje przyjemną miękkość i nienaganną plastyczność brzmienia, jak i swobodę oraz oddech, rozmach i substancję. To gęsty, żywy i detaliczny przekaz – napowietrzony i przestrzenny. Zaangażowany, a jednocześnie zrównoważony. Stricte high-fidelity.

Musical Fidelity MX-HPA cena w Polsce – 3 990 PLN.

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Pathos Classic One MKIII (test TU), Audia Flight FL Three S (test TU), Fezz Audio Titania (test TU), Cayin CS-55 A (test TUoraz Dayens Ecstasy III (test TU).
Kolumny: Eryk S. Concept Superioro (test TU), Triangle Esprit Antal EZ (test TU), Pylon Diamond 28 (test TU), Studio 16 Hertz Canto One New (test TU), Taga Harmony TAV-616F i Guru Audio Junior (test TU).
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO
 i NuForce Air DAC (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro, Acer Aspire ES13 i Dell Latitude E6440.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon z wkładką Ortofon 2M Black (test 
TU) i Pioneer PLX-1000 z Ortofon Quintet Bronze (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: iFi iPhono2 (test TU
), Primare R32 (test TU) i Musical Fidelity MX-VYNL (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Yamaha T-550 i Sansui TU-5900.
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1.
Minisystem: Pioneer P1-K (test 
TU).
Słuchawki: RHA MA750 (test 
TU), Final Audio Design Adagio V (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), HiFiMan HE-560, Blue Mo-Fi i AKG K545 (test TU).
Wzmacniacze słuchawkowe: Cayin C5 DAC (test 
TU), Eryk S. Concept Superior, S.M.S.L. sAp-8 i iFi iCAN SE.
Okablowanie: Przewody głośnikowe Cardas 101 Speaker (test 
TU) i Melodika Brown Sugar BSC 2450 (test TU). Seria XLO UltraPLUS. Pełne okablowanie AirTech seria Evo, Ortofon Reference oraz Perkune Audiophile Cables.
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...